Nie jestem jakoś specjalnie przesądna, ale w życiu kieruję się dwoma sprawdzonymi życiowo przeze mnie zasadami: 1. Nie wyśmiewać innych, nie drwić, bo wszystko Nam się wróci 2. Nigdy nie mów nigdy - ojjj to mi dało w życiu popalić. Poważnie weźcie to sobie do serca. Nie jestem żadną starą babą ze wsi, ale młodą kobietą, matką, żoną, córką itd... Zastanówcie się czy zdarzyło się Wam, że podśmiewając się z kogoś z jakiejś rzeczy, samym Wam się to później przytrafiło? Czy zarzekaliście się "NIGDY" a jednak życie zweryfikowało i to nigdy poszło w niepamięć? W moim życiu miałam tak wiele przypadków potwierdzających moje zasady, że uczulam na nie nawet moją rodzinę, a przede wszystkim męża. I może czasem wychodzę na zrzędę, ale wiem, że mam rację. Trzeba patrzeć na siebie, nie oceniać innych, nie szydzić z innych i nie mówić słowa nigdy... a może unikniemy rozczarowań w życiu, bo ono jest cholernie długi i trudne niestety. Wiem...mało tego dziś napisałam, ale t...