Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Ona i On

Nie śmiej się z niego, bo to samo Ci się przydarzy

Nie jestem jakoś specjalnie przesądna, ale w życiu kieruję się dwoma sprawdzonymi życiowo przeze  mnie zasadami: 1. Nie wyśmiewać innych, nie drwić, bo wszystko Nam się wróci 2. Nigdy nie mów nigdy - ojjj to mi dało w życiu popalić. Poważnie weźcie to sobie do serca. Nie jestem żadną starą babą ze wsi, ale młodą kobietą, matką, żoną, córką itd... Zastanówcie się czy zdarzyło się Wam, że podśmiewając się z kogoś z jakiejś rzeczy, samym Wam się to później przytrafiło? Czy zarzekaliście się "NIGDY" a jednak życie zweryfikowało i to nigdy poszło w niepamięć? W moim życiu miałam tak wiele przypadków potwierdzających moje zasady, że uczulam na nie nawet moją rodzinę, a przede wszystkim męża. I może czasem wychodzę na zrzędę, ale wiem, że mam rację. Trzeba patrzeć na siebie, nie oceniać innych, nie szydzić z innych i nie mówić słowa nigdy... a może unikniemy rozczarowań w życiu, bo ono jest cholernie długi i trudne niestety. Wiem...mało tego dziś napisałam, ale t...

Dziecko a "dzień dobry"

Mam w około ludzi co słoma z butów wystaje, a myślą, że są Panami i potrafią zarzucić rodzicom, że źle wychowują dziecko, bo nie mówi "dzień dobry". Heh a sami mają dzieci dorosłe - gbury... Dla mnie to, że 4,5 czy 6-latek nie zawsze powie "dzień dobry" nie jest oznaką złego wychowania, ale po prostu tak czasem bywa. Możemy mówić, żeby się witał, a i tak zrobi swoje. Są dzieci zamknięte w sobie, są czasem wstydliwe, są i takie, co nie maja czasu, bo żyją w biegu. Mi to nie przeszkadza. Zwykle sama często mówię to dzieciaków "cześć" i się uśmiecham, bo jak się nie uśmiechać do dzieciaków? No chyba, że faktycznie trafimy na okropny egzemplarz 👀 Ostatnio właśnie miałam niemiłą sytuację...moja córka biegała po podwórku i dziadkom, co mieszkają za płotem nie powiedziała "dzień dobry". Zarzucili, że jest niewychowana i ble ble ble... ogólnie wielki dym powstał, bo ani ja ani mąż nie pozwolimy sobie na wtrącanie w nasze życie i ocenianie nas...

Ja contra polityka

Wiecie, ja kiedyś byłam całkowicie anty polityczna. Nie rozumiałam, a nawet nie chciałam rozumieć o co w niej chodzi. Na wybory nie chodziłam, bo dla mnie każda partia była złodziejem. W zasadzie ludzi nie znałam, a to że powiedzą parę słów w tv przed wyborami, to dla mnie nic nie znaczyło. Gadać mogą...obiecywać góry złote, a potem woda sodowa uderza do głowy. Szczerze nie umiałam patrzeć na jakiegokolwiek polityka. Dla mnie to banda oszołomów, którzy wcale nie kierują się dobrem nas - szarych obywateli. Dziś wiem, że popełniałam błąd opuszczając wybory i nie słuchając czasem wiadomości. Dziś - kiedy mam dziecko, zarabiam, mam rodzinę, dom i własne Ja. Dziś w związku z tym co się dzieje w Polsce mam pretensje do siebie, że nie oddałam głosu przeciw klanowi PiSowskiemu.  Kościół - a raczej jego przedstawicieli dawno odrzuciłam, bo wierzyć wierzę i modlę się. Ale co się dzieje z tymi ludźmi w rządzie to ja naprawdę już nie wiem. Jak mogą tak nami kierować i nami pomiatać. Robią s...