Przejdź do głównej zawartości

Nie zabiorę Cię do cyrku...

Oj tak... zła mama. Nie zabierze dziecka do cyrku mimo, że ulotki w przedszkolu spływają ze stoliczków i tablic informacyjnych.
- Mamo pójdziemy do cyrku?
- Nie kochanie, nie zabiorę Cię do cyrku...
Wredna baba nie kochająca dziecka. A może właśnie tak bardzo kochająca, że uczy dziecka empatii i szacunku dla zwierząt? Właśnie jak to jest ?

Pamiętasz jak rodzice zabierali Cię jako dzieciaka do cyrku? Były małpeczki w sukienkach, lwy w czapce skaczące po słupkach, pieski stojące na 2 łapkach i tańczące, słoń z akrobatą i wiele wiele innych zwierzaków. Były takie słodkie, kochane i pocieszne. A jak pięknie wykonywały sztuczki!

Z tym, że np. ja nie wiedziałam czemu te zwierzaki tak potrafią. A może są takie mądre? A może takie się urodziły? A może kochają ludzi i występy? Może...
Rodzice nawet nie tłumaczyli, a jeżeli tacy byli (z pewnością byli!), to czapki z głów, że dzieci nie zabierali do cyrków.

Dziś mam świadomość tego, że te zwierzęta przechodzą czasem piekło zanim staną na 1 nodze albo zanim zatańczą. Nieraz są dźgane, bite, rażone prądem. Są trzymane w zbyt ciasnych klatkach i są karane głodówkami za to, że nie wykonują poleceń. Biją je, rażą prądem, trzymają na łańcuchach żeby wymusić szybkie posłuszeństwo. Te zwierzęta przechodzą piekło. Wpadają w choroby fizyczne oraz psychiczne. Są nieszczęśliwe, często rodzi się w nich agresja, a potem wielkie nagłówki gazet czy wiadomości TV informują, że np. "Słoń zrzucił trąbą tresera cyrku, który w wyniku obrażeń zmarł". Kto winny? No oczywiście, że słoń! Przecież jak mógł tak postąpić?! Finał - uśpienie zwierzęcia.

Oczywiście nie żebym wrzucała wszystkich treserów do jednego worka, ale jeśli chodzi o cyrki to niestety częściej jest podłe traktowanie niż nauczanie pozytywne, które wymaga wiele pracy, powtórek, czasu i cierpliwości. A wiem, bo sama mam psa i choć mądra rasa, to przecież za 1 razem nie będzie wszystkiego potrafił prawda?

Tutaj 2 fotki znalezione w necie...więcej nawet nie dam rady oglądać... a Ty możesz na to patrzeć?

Źródło: httppomozpupilom.blog.onet.pl

Źródło: httpmetro.gazeta.plmetro7,50144,20564566,jak-tresuje-sie-zwierzeta-w-cyrku-szokujacy-film-obroncow-praw.html

Powiedzcie mi - jeśli kogoś bardzo nienawidzisz, jeśli ktoś sprawił Ci tyle bólu, że przypłaciłeś za to chorobą to jak się zachowujesz? Oczywiście, że nie zabijasz tego kogoś, ale izolujesz się, urywasz kontakt... masz taki wybór. Ten słoń czy inne zwierzę nie ma wyboru, więc wzbudziła się agresja... tylko tak może postąpić. Każde zwierzę tak traktowane może w końcu przeobrazić się w bestię. Nawet kochany malutki York. Uwierz.

Już wiesz czemu nie zabiorę dziecka do cyrku? Ciekawa jestem jakie było Twoje wrażenie po przeczytaniu 1 akapitu...

U nas zamiast cyrków (choć mamy większy cyrk czasem domowy ;) ) jest zoo, nasze 3 pupile, Animal Planet itp.

Finał taki:
- Myszko już wiesz dlaczego mama z tatą nie chcą zabrać Cię co cyrku?
- Tak mamo...bo tam krzywdzą zwierzęta i źle traktują, a ja je kocham 💓

Weź dziecko do zoo...tam tez małpki skaczą, ale bez sukienek. Nikt ich nie krzywdzi. 
Proszę...czy nie lepiej tak zwierzęta podziwiać?

U nas zoo jest mniej więcej raz w roku odwiedzane ;)





Komentarze