Dzisiejszy post pisze pod wpływem emocji, ale też pewnej osoby, która uważa, że jest chyba najmądrzejsza...a na pewno mądrzejsza, bo "jest starsza".
Wśród moich znajomych na pewnym forum napisała dziewczyna...nie młodziutka i głupiutka. Kobieta ok 29 lat po przejściach, z nowotworem w tle i ciążą z zaskoczenia. Kobieta chorująca na depresję...a żeby było tego mało - lekarze odsyłają ją od drzwi do drzwi. Bo tu nowotwór, a tu ciąża.
Jedna z innych znajomych forum napisała jej: głowa do góry! myśl pozytywnie! ogarnij się, bo w ciąży jesteś!
Jedna z innych znajomych forum napisała jej: głowa do góry! myśl pozytywnie! ogarnij się, bo w ciąży jesteś!
I we mnie zawrzało...tym bardziej, że stwierdziła, że starszy wiek daje jej prawo do wymądrzania się. A przepraszam...co to za wymądrzanie się? Moim zdaniem to jedynie głupota, brak zrozumienia i brak informacji na temat choroby jaką jest depresja.
Sama chorowałam...nadal mam epizody upadku, ale nie jest źle. Jestem po farmakologii, uczęszczam nadal na terapię. Depresja kiedyś odebrała mi znajomego...miał 25 lat. Życie przed sobą, mnóstwo planów. Gdy odebrał sobie życie, przeczytała wiele na temat depresji. Wiedziałam, że z nim się coś dzieje, ale nie byłam aż tak głupia, żeby widząc jak ktoś cierpi powiedzieć: "ogarnij się"! bo to nie pomaga...
Los chciał, że też zachorowałam. Myśli samobójcze, niemoc psychiczna i fizyczna, ciągłe uczucie zmęczenia, brak chęci do życia. Z czasem pojawiły się napady lękowe. I ból jaki sprawiała najbliższa mi osoba, jak nieświadoma mojej choroby mówiła: "przestań ryczeć", "ogarnij się". A ta bezsilność była tak ogromna, że paraliżowała umysł i ciało...
Depresja jak inne choroby emocjonalne są podłe, ciche, atakują powoli zżerając kawałek po kawałku Ciebie. Ciągłe powtarzanie sobie - jestem nikim, do niczego, nic mi się nie udaje...niby nic, a może zabić Twój umysł. Traktowanie Ciebie przez innych jako gorszego, beznadziejnego, brak wsparcia, ciągłe porównywanie, manipulacje...to też powoduje, że z czasem zaczniesz w to wierzyć i doprowadzi do depresji. Czynników może być wiele...
Ofiarami są tak samo słabi ludzie psychicznie, jak i silni. Depresja może dopaść każdego, nawet Ciebie.
Ofiarami są tak samo słabi ludzie psychicznie, jak i silni. Depresja może dopaść każdego, nawet Ciebie.
Jak już wspomniałam, jedną z najgorszych tekstów jakie można usłyszeć, mając w głowie obraz siebie z podciętymi żyłami, jest tekst : "ogarnij się".
To tak jak powiedzieć osobie chorej na raka - wyrzuć go z siebie. A niby jak? Często to wymaga długiego leczenia, chemioterapii, rehabilitacji, wiary, wsparcia...a i tak można umrzeć.
Tak samo jest z depresją. Chory potrzebuje farmakologii, terapii psychologicznej a przede wszystkim zrozumienia i wsparcia. Można się leczyć latami.
Jak ja - chory, który nie umiem żyć mam z dnia na dzień się ogarnąć? jak? to jest tak cholernie trudny wysiłek...jak ma się ogarnąć ktoś, kto nie ma sił do życia?
Ten ktoś - właśnie w tym momencie, właśnie po takich słowach, może wyjść i już nie wrócić...bo będzie świadomy, że to nie jest łatwe i że nie da rady. Przychodzi moment, że zechce przestać cierpieć. I może jest to nawet egoistyczne...ale uwierzcie, że gdybyście poznali od wewnątrz ile taki człowiek przecierpiał...może zrozumielibyście. I to Wy jesteście czasem współwinni. Bądźcie tego świadomi.

Komentarze
Prześlij komentarz